poniedziałek, 22 grudnia 2014

Fałszywi



Fałszywi przyjaciele-ten temat chciałabym poruszyć. Choć delikatny, uważam, że zawsze aktualny i niestety aktualny będzie zawsze. Może jednak po moich kilku zdaniach niektórzy zrozumieją pewne rzeczy . 
A więc.. Chciałabym zacząć od tego, by zanim się zaufa poznac drugą osobę bardzo dobrze. Nieważne już czy chodzi o przyjaźń, czy o drugą połówkę. Jest to bardzo uniwersalna prawda życiowa. 

Mówią, że prawdziwych przyjaciół pozna się w biedzie. Cóż.. może i to przysłowie ma kilka tysiecy nawet lat, ale jest jakże piękne i prawdziwe. 
Kiedy poznamy naszą przysłowiową przyjaciółkę i od razu zaczniemy mówić jej o naszych życiowych sekretach, nie będzie to zbyt mądry pomysł. Często jest tak, że ktoś bezceremonialnie chce nas zniszczyć i zrobi wszystko,by osiągnąć swój cel. 
Sama natknęłam się w swoim życiu całkiem niedawno na ludzi, którzy na pierwszy rzut oka byli bardzo sympatyczni. Po kilku tygodniach pokazali swoje różki. Niedość, że bez słowa urwali kontakt, to dodatkowo chcięli zrzucić całą winę na mnie. 
Jest to może banalny przykład, ale sama to przeżyłam i wiem, jak może to zranić ludzkie uczucia. 
Taka osoba nie będzie NIGDY prawdziwym przyjacielem, czy to dla Nas czy dla kogoś innego. To według niej, wokół niej kręci się cały świat, to ona jest najważniejsza. Cóż... Moja interpretacja przyjaźni jest nieco inna. 
Jeśli ktoś na prawdę chce utrzymywac z nami bliższą więź, nie zerwie jej od tak, to raz, a dwa- nieważne po jakim czasie, zawsze Wasze relacje będą na tym samym poziomie. Nigdy się na takiej osobie nie da zawieść. Podobnie jak na bracie, czy siostrze, ale z tą różnicą, że z przyjacielem przeżyje się o wiele mniej kłótni i jest to rodzina, którą mamy prawo sami sobie wybrać. 
Wiem, że to, co teraz czytasz jest oczywiste, ale często tak oczywiste, że aż zapominane przez większość osób. 
Może trochę odbiegnę od tematu, ale ważne także jest, aby nie oceniać drugiej osoby po wyglądzie, bo jeśli ktoś jest ubrany w czarne spodnie i skórę, nie znaczy to od razu, że jest to metal, ktory nie zwraca uwagi na uczucia. 
JEST TO TAKŻE CZŁOWIEK. A CZŁOWIEK MA UCZUCIA.. 
to tak na marginesie. 

Cóż jeszcze mogłabym powiedzieć w kwestii wyżej podjętej.. 
Prawdziwi starają się pielęgnować znajomość, spotykac się, rozmawiać, zwierzać, pomagać.. Nie liczy się dla nich wyłącznie ich dobro, ale przede wszystkim dobro drugiej osoby, za wszelką cenę chcą pomóc. Co idzie za tym tokiem myślenia, fałszywi przyjaciele chcą dla nas jedynie, kiedy czegoś potrzebują. Ważna jest rozmowa, nie powinniśmy dopuścić, by przyjaciel był czegoś niepewny lub były jakieś niedopowiedzenia, bo mogą wyniknąć z tego niepożądane konsekwencje. 
Nie mylić także sztucznej dobroci :) 
To wszystko .. Po krótce zarysowany problem, nad którym warto się chwilę zastanowić. 


Życzę spokojnej nocy a także zdrowych świąt Bożego Narodzenia ! :) 

poniedziałek, 15 grudnia 2014

Magia świąt



Nieubłaganie zbliża się dla wielu z nas czas magicznych wycieczek po sklepach w celu wyszukania najgustowniejszego, najdroższego prezentu dla ukochanej osoby, czy też dla kogoś z rodziny.

Okres przed świętami Bożego Narodzenia to dla Wielu sprzedawców gorączka przez wyzyskiwanie nowych klientów i naciaganie na "

trafny" prezent. Nie tylko to jest jednak niepokojące. Martwi mnie fakt, że tak wiele osób nie przywiązuje wagi do naszych staropolskich tradycji, a także zostawia rodzinę przy Wigilijnym stole samą. W zamian za to jadą na narty, czy za granicę "na wakacje". Co jest powodem tak szerzącej się znieczulicy ?
Dzieci zostawiaja starszych rodziców, by samemu odpocząć, często nawet nie ubierają choinki ! Nie wiem jak inni postrzegają te tradycje, ale uważam, że święta bez drzewka są tak na prawdę pozbawione całej magii. 
Tyczy się to również prezentów. Nie te najdroższe, ale te wykonane ręcznie są najcenniejsze i najważniejsze , przynajmniej w moim mniemaniu. 
Dzielenie się opłatkiem powoli wychodzi z mody .. "Bo nie umiemy sobie składać życzeń..." "Bo nie ma na to czasu..." A na co jest czas ? Na siedzenie z oczami wlepionymi w ekrany wypasionych smartfonów? Czatowanie ze znajomymi i wysyłanie IM życzeń? Na to jest czas ? A gdzie czas na rodzine? Na rozmowę? Na wspólne zaśpiewanie kolędy ? Gdzie czas na zwykłe pospolite rozmówki ? 


Na to już nie ma czasu ... 

Myślimy jedynie o tym, by szybko zjeść wigilijną wieczerzę i wyjść do znajomych. A gdzie wspólne wyjście na pasterkę? Tego take już nie ma.. Liczą się dla nas jedynie rozrywki, pieniądze i czas, którego nie spędzamy z rodziną? 

DLACZEGO TAK JEST ? 
Każdy powinien sobie na to pytanie odpowiedzieć..

A ja osobiście Tobie mój kochany czytelniku życzę, 
abyś każdy dzień mógł przywitać uśmiechem, 
byś co noc patrzył na gwiazdki na niebie. 
Życzę Ci promyku nadziei w kazdy dzień
i wiary w lepsze życie.
Abyś nie tracił poczucia własnych wartości 
i dążył do wyznaczonych celów 
z podniesionym czołem !
WESOŁYCH I ZDROWYCH ŚWIĄT !! 

czwartek, 30 października 2014

Pamiętasz?


Pamiętasz, jak Cię wyszydzali?
Pamiętasz, jak się z Ciebie wyśmiewali ?
Pamiętasz, jak rujnowali Twoją samoocenę?
Pamiętasz, jak mówili, że do niczego się nie nadajesz?
Pamiętasz, kiedy mówili, że są lepsi od Ciebie?
Pamiętasz, kiedy nie potrafili Ci pomóc?
Pamiętasz, jak dużo od Ciebie wymagali ?
Pamiętasz, że nigdy nie byłeś dla nich wystarczająco dobry ?
Pamiętasz, jak wypowiadali te wszystkie brednie?

Wtedy chcieli dla Ciebie wszystkiego, co najgorsze.
To przecież nie jest postępowanie godne Człowieka.. Prawdziwego Człowieka.
A oni wmawiali Ci tą całą zasyfioną zasadę, że to Ty jesteś tym najgorszym.
Jak bardzo się wtedy mylili..



Ale teraz zapamiętaj to, co mówię do Ciebie..
Jesteś kimś na prawdę wyjątkowy.
Jesteś kimś, kto może na prawdę wiele osiągnąć.
Wystarczy jedynie ciężka i systematyczna praca.
Możesz być kochany.
Nie jesteś zły.
Jesteś dobrym człowiekiem.
Możesz robić to, co chcesz. Możesz wszysto, co chcesz.




Ważne jednak jest to, żeby żyć zgodnie ze swoimi przyjętymi zasadami. 
Nie rób tego, czego oczekują od Ciebie inni, bo nigdy nie będziesz szczęśliwy,
ale nie bądź także szczęśliwy kosztem innych
Krocz przez życie własną drogą, tylko pamiętaj, by nie ranić innych.
Zło jest złem, zawsze do nas powraca, 
ale powraca także dobro.. 
więc przekalkuluj.. Czy lepiej dostać w końcu od życia po dupie ?
Czy nie wystarczająco się już nacierpiałeś?
WSTAWAJ I WALCZ. 
To motto wypisz sobie na ścianie, 
zaryj sobie je w głowie, nigdy o nim nie zapominaj. 
I nie zapominaj...
JESTEŚ WYJĄTKOWYM CZŁOWIEKIEM.
Tylko jeszcze musisz to sobie uświadomić.

Proszę..

środa, 17 września 2014

Autorytet



Czym może być dla nas autorytet? Lub kim ? Jaka to powinna być osoba ? Czy w ogóle jest ona potrzebna ?
Wg mnie autorytet to osoba, dzięki której wiemy, jak mamy postępować. Wskazuje ona nam drogę, którą powinniśmy kroczyć. 
Już od najdawniejszych czasów był to bardzo ważny temat. Przede wszystkim zaczynając od klasyki..
Bóg i jego raj.. Adam i Ewa. W pewnym stopniu dla pierwszych ludzi Bóg był swoistego rodzaju najważniejszym autorytetem. Dlatego mogło to pociągnąć ich do czynu, którego Bóg im zakazał. Chcieli być tak mądrzy jak on, Chcieli go naśladować.
Z kolei dla dzieci najważniejszym i pierwszym autorytetem są rodzice. To oni dbają o wychowanie dziecka, troszczą się, wskazują odpowiednią drogę.. To oni są w pewnym stopniu motorem napędowym, który pobudza dzieciaki do życia.

Uważam, że wartym naśladowania i wartym polecenia autorytetem dla osób, które na prawdę się zagubiły jest św. Jan Paweł II. Była to osoba, która pomimo wyrafinowanego życia nie zmieniła sie. Pozostał do końca życia skromny. Człowiek z wielkim, dobrym i skromnym serduchem.

Dla niektórych autorytetem może być gwiazda filmowa/muzyczna itp. Dla innych nauczyciel w szkole, jeszcze inni sądzą za swój autorytet księży, kolegów, koleżanki, rzadziej uczonych.. Uważam, że są one nieodłącznym elementem naszego życia, ponieważ dzięki nim kształtujemy nasze życie, kierujemy się radami, które nam podsuwaja.,

Być może to bardzo oklepany temat, ale wg mnie.. często ludzie o nim zapominają.
WARTO WIĘC O TYM PRZYPOMNIEĆ :)
Pozdrawiam :) 

środa, 6 sierpnia 2014

God is here ;)



To tak oczywiste, że świat jest piękny.
A ja zauważyłam to dopiero teraz. Dopiero dziś.
Do tej pory byłam ślepa.. Jakbym miała przysłowiowe klapki na oczach.
Chodziłam do szkoły, wtapiałam się w tłum. Nie wyróżniałam się..
żyłam w toksycznym związku, w którym nic nie mogłam robić, bo zawsze źle.

Dziś jadąc samochodem dostrzegłam piękno w prostocie.. Po prostu w tym otaczającym świecie..
Wiem, że jest na świecie osoba, która patrzy w to samo piękne niebo..
Bociany uczące się latać..
Nawet plac zabaw, pomimo tego, że pusty ..
Niedawno ktoś uświadomił mi, dlaczego idąc ulicą ludzie się na mnie patrzą :
"Bo oni zazdroszczą"...
Żyją jedynie pomiędzy domem i pracą. Więc na prawdę nie żyją, a jedynie funkcjonują.

Przez niemal 18 lat sama też jedynie funkcjonowałam dopasowując się w odpowiednią formę, niczym w powieści Gombrowicza "Ferdydurke" (nawiasem mówiąc, gorąco polecam tą lekturę).

video

Wiem, że moje wypocone słowa dla większości mogą być bez znaczenia..
Ale uważam, że dobro tego świata.. no nie wzieło się samo z siebie i dla mnie jest za to odpwoiedzialny ON.
Ten Na Górze.
Nie umiem jednak jeszcze pojąć, dlaczego ludzie tak bardzo narzekają..
Muszę jeszcze się jednak wieeeeeele nauczyć.
Wiem, że każdy popełnia błędy i jestem tego świadoma, że sama także baaardzo dużo ich popełniam.
Zauważam zmiany w swoim zachowaniu.. Na lepsze..
Czytelniku, jeśli wg jakiś jest, proszę pogratuluj mi..
To wiele znaczy ..

Czas się ustabilizować. Czas dostrzegać piękno. Czas być lepszym. 

czwartek, 24 lipca 2014

Panowanie nad emocjami


Na początku tego wpisu apeluję.. Jeśli czyta to ktoś, kto potrafi pomóc w opanowywaniu emocji, panowaniu nad sobą i byłby w stanie mi udzielić porad, proszę o kontakt!PILNE !!



Aż w jedną krótką chwilę... Pojmiesz po co żyjesz..


Znalazłam bardzo ciekawy artykuł, którego fragmenty zamieszczę, a na samym koncu wkleje link, jeśli byłby ktoś zainteresowany całością.

Emocje – to Twoje reakcje na postrzegane wydarzenia. Podkreślam dwa kluczowe słowa: TWOJE i POSTRZEGANE. Twoje emocje są wynikiem Twoich interpretacji. Emocje to nie grypa. Nie łapiesz ich. Emocje są reaktywne – są wynikiem czegoś wcześniejszego. Tym samym emocje NIE SĄ pierwotnym doświadczeniem. Emocje są skrajnie osobiste. Twoje emocje nie są w innych ludziach ani w otaczającym Cię złym, wkurwiającym świecie. Wyzwalacze emocji są w Tobie. Emocje stają się nawykowe. Wzmacniasz to co trenujesz.


Proces powstawania emocji wygląda tak:
1) Pierwotne doświadczenie odbierane przez zmysły
2) Interpretacja, czyli identyfikacja oraz porównywanie do wcześniejszych doświadczeń (głównie na poziomie podświadomym)
3) Generalizacja – czyli naklejenie łatki: to jest dobre / to jest złe
4) Powstają emocje

Twoim zdaniem jest oddzielić reakcję od wydarzenia. Twój umysł (część racjonalno-logiczna) musi pokazać Twojemu mózgowi (część emocjonalno-odruchowa), że ma wybór. Są inne możliwości.

Zacznij badać swoje wzorce zachowania. Pamiętając 4 etapowy model powstawania emocji, poszukaj poszczególnych elementów tego równania. Wystarczy, że zmienisz tylko 1 stałą w równaniu – a zmienisz całkowicie wynik ostateczny.

Na dobrą sprawę masz aż 3 opcje radzenia sobie z emocjami:
1) Rozpracuj swój wzorzec i usuń z niego jedną stałą
2) Poznaj co jest wyzwalaczem emocji w danej sytuacji > zaburz wyzwalacz > podstaw pozytywny substytut
3) Wzmacniaj negatywne emocje do stopnia, w którym stają się żałośnie niedorzeczne


Kiedy świat nie działa tak jak sobie tego łaskawie życzysz, w dodatku ludzie mają zadziwiającą tendencję do wkurzania Cię, podstaw sobie taką oto mapę-interpretację: „hmm, ciekawe… muszę się dowiedzieć dlaczego, to mi pomoże w dalszym osiąganiu moich celów”.Naucz się rozluźniać przy rzeczach, które Twój mózg traktuje jako zagrożenie.
Zasada numer 1 brzmi: nigdy nie walcz z niechcianymi myślami. Zostaw ją, ale dodaj świadomie kolejną.

Dodanie świadomie nowej myśli do tej, która natrętnie rozbija się po głowie zadziała jak rozpuszczalnik. Tak więc, dzięki nowej myśli zaczniesz aktywnie myśleć o tym, co podrzuca Ci podświadomość.
Lecisz samolotem i spokoju nie daje Ci myśl: „Rozbijemy się. Niechybnie samolot się rozbije”. Pociągnij to dalej, dodaj nowy wątek – zobacz jak na wieść o tym koledzy w pracy cieszą się, że „dobrze, że tej mendy już z nami nie ma”, jak rodzina grabi pozostawiony przez Ciebie majątek a Twój były partner przychodzi na cmentarz by oddać mocz na Twój grób. Czujesz jak strach zaczyna przechodzić we wściekłość?

Pociągnij to dalej aż stanie się tak absurdalne, że nie będzie można traktować tego poważnie.
Pamiętasz wojenne filmy – jak źli Niemcy otaczali dobrych Polaków i mówili (czytaj z niemieckim akcentem): „Poddajtsze szę. Daltszy opór nie ma żadnego sensu”. No cóż – w tym przypadku Niemcy mieli rację. Jeśli opierasz się natrętnym myślom, tworzysz napięcie. A to napięcie jest właśnie elementem, który wiążę reakcje.Tak więc, rozluźnij się.

Kolejna złota myśl: możesz prowadzić interakcję z każdym doświadczeniem, które staje się Twoim udziałem. Interakcja oznacza, że współtworzysz, tworzysz dialog, poruszasz się razem i współdecydujesz o kierunku i rezultacie.
Wykaż się dziecięcą ciekawością – dodawaj nowe możliwości do niechcianych myśli. Baw się nimi. Nowe możliwości dadzą nowe rezultaty. Szukaj rezultatów, które są absurdalne.
Ciekawość jest ciekawa. Zmienia interpretację. Gówniane wyniki zaczynają wyglądać fascynująco.
Kolejną techniką, która pozwoli Ci częściej czuć się fajnie, jest świadome tworzenie momentów radości i przyjemności. Pierwsze dla siebie, potem dla innych. Celebruj rzeczy małe – zaparzanie kawy dokładnie tak jak lubisz, stwórz cały teatr wokół jej przygotowania i spożywania. Niech to będzie szczególny moment.

Dodatkowo, świadomie i celowo usuwaj napięcie z ciała. Regularnie. Jedną z najprostszych metod jest wprowadzenie się w fale alfa a jedną z najbardziej skutecznych technik jest ta:
1) Usiądź
2) Weź 3 głębokie, powolne oddechy (wdech – pauza – wydech x 3)
3) Zamknij oczy
4) Rozluźnij się
Następna technika nazywa się „Czekoladowy Głos„. Świetna jeśli lubisz dobijać się dialogami wewnętrznymi.Co jest Twoim ukochanym jedzeniem? Czekolada? Lody? Coś, co sprawia, że na samą myśl robi Ci się dobrze. Zaczynasz to jeść i mówisz do siebie: „Mmmmm…. o taaaak…”.Załóżmy, że to czekolada.Sprawdź jak się wtedy czujesz. Co czujesz kiedy właśnie zaczynasz ją jeść. Gdzie te uczucia się zaczynają, jak się rozprzestrzeniają po ciele. Co czujesz i jak czujesz? Jakim głosem mówisz wtedy do siebie?
Pozwól że zgadnę – łagodnym, wolniejszym, ciepłym, prawie pościelowym. Nie wyrzucasz z siebie po porostu słowa – czekolada. To jest raczej: czeee-koo-laaaaa-daa”. Możesz pomyśleć sobie, że nagrywasz reklamę radiową i podkładasz głos. Niech będzie zmysłowy.
Kiedy już ustalisz co czujesz (czekoladowe odczucia) oraz jak brzmi Twój czekoladowy głos – możesz próbować mówić do siebie co chcesz. Próby dołowania się tym głosem będą absurdalne.
Kolejną ciekawą zasadą jest zasada żyroskopu. Żyroskop to takie coś co się buja i majta na boki. W wielkim skrócie – jeśli góra leci w prawo, dól leci w lewo.
Jeśli czujesz, że zalewa Cię fala złych emocji – poznaj jej kierunek i go odwróć. Jeśli emocje zalewają Cię od ramion w dół, puść je w przeciwnym kierunku. Emocje zawsze mają kierunek – ponieważ są energią. Zataczają kręgi. Poznaj kierunek a potem go odwróć.

Tak więc mapę: „To inni ludzie sprawiają, że czuję się w ten sposób” zamieniasz na mapę: „To ja sprawiam, że czuję się w ten sposób”. To da Ci nadprzyrodzoną siłę: umiejętność wpływania na swój stan daje zawsze dominującą pozycję.

Gniew traktuj jako wezwanie do zaciekawieniaoraz weryfikacji swoich celów. To nie jest tak, że świat nie robi tego, czego oczekujesz. Po prostu Twoje oczekiwania nie są w zgodzie z tym, jak działa rzeczywistość. Ciekawe, prawda? A więc nie wściekaj się, tylko to zbadaj.
Nie patrz na problemy
Patrz na co to musi się wydarzyć, by wynik był taki, jak oczekujesz
Szukaj czego brakuje, by było tak jak chcesz
Zastanów się – w jaki sposób masz ustawiony swój wewnętrzny mechanizm, że gniew wydaje się być najlepszym rozwiązaniem?
Negatywne emocje są efektem leniwego założenia, że wynik, który otrzymasz, jest z góry i na zawsze ustalony.
Przyjmij następującą postawę: „Nieważne co się stanie. I tak sobie poradzę.”
Musisz WIERZYĆ, że będziesz OK. 
Musisz ZAWSZE być WIĘKSZY niż okoliczności.
I ZAWSZE planuj, że niezależnie od wszystkiego, wciąż pozostaniesz w grze.

Uważam,że to w dużym stopniu może pomóc.

artykuł

wtorek, 17 czerwca 2014

SAMOZACHWYT




Adoracja to inaczej okazywanie komuś uwielbienia, przejawy czci.
Można ją jednak rozumieć w wieloznaczny sposób. Mianowicie:
Można ją odnieść do sfery religijnej, gdzie mozna adorować Boga, ale można także wielbić swojego idola, bez pamięci oddawać się jego czczeniu, często przesadzonym, ale to, na czym chcę się skupić to SAMOZACHWYT





Jest to stan ślepego zapatrzenia się w swoją osobę, widzenie w sobie ideału.
To zjawisko możemy nazwać narcyzmem, który we współczesnej psychiatrii uznawany jest za zaburzenie osobowości. jest to stan psychiczny, polegający na skierowaniu libido do wewnątrz, wówczas ego staje się obiektem seksualnym. W tym sensie można wyróżnić dwa rodzaje narcyzmu: narcyzm pierwotny i narcyzm wtórny. Narcyzm pierwotny jest stanem małego dziecka, w którym popędy są nieukierunkowane i nie nastąpiła jeszcze kateksja obiektu. Okres narcyzmu pierwotnego kończy się w momencie uświadomienia sobie przez dziecko własnej odrębności oraz zależności od innych (jest to moment, który waży na całym późniejszym życiu). Jeżeli rozwój przebiega prawidłowo dziecko jest w stanie zrezygnować z nieprawdziwego przekonania o własnej omnipotencji i bez większego uszczerbku wejść w stan narcyzmu wtórnego kiedy to zauważa, że własne potrzeby może zaspokajać przy użyciu przedmiotów i innych ludzi. W tym miejscu następuje wspomniane wiązanie z obiektem (kateksja). Siła wiązania oraz jego charakter zależeć od tej pory będą od wielu czynników, zarówno środowiskowych, jak i w późniejszym wieku, osobowościowych.Narcyzm ma kilka specyficznych elementów. Są to osoby na pewno skoncentrowane na sobie.
Osoby silnie narcystyczne mogą niekiedy przeżywać stany, w których czują się jakby były za murem lub szybą oddzielającą ich od innych ludzi, bądź mieć wrażenie, że inni są jak postacie z wyświetlanego filmu.

Można to także interpretować jako egoizm, czyli zachowanie, które przejawia się działaniem wyłącznie na własną korzyść.  Jest to nadmierna, wyłączna miłość do samego siebie.Egoista kieruje się przeważnie własnym dobrem i interesem, nie zwracając zbytniej uwagi na potrzeby i oczekiwania innych.
Idąc tym tropem, napotykamy się na termin, którym jest egotyzm, czyli 
przesadne kierowanie zarówno własnej, jak i cudzej uwagi na siebie samego, nieustanne myślenie o sobie i nadmierne zajmowanie się własną osobą (niezależnie od tego, czy jest ono pozytywne, czy negatywne) przy jednoczesnym zajmowaniu swoją osobą całego otoczenia.

Można to również nazwać miłością własną, kierowaną pragnieniem własnego szczęścia. Często kojarzona z egoizmem, choć nie są to synonimy.We współczesnej duchowości chrześcijańskiej podkreśla się, że miłość własna sama w sobie nie jest zła. Złe jest tylko nadmierne skupianie uwagi na sobie.
Warto tutaj również przytoczyć słowa św. Augustyna:

"Kto nie umie kochać siebie, nie umie też kochać bliźniego"

Miłość jest idealnym wzorcem dla rozwoju wszelkich osobowych możliwości, wśród których jest dążenie do bycia szczęśliwym i uszczęśliwiania innych.Naturalna miłość do samego siebie to niezbędna i niezbywalna troska o zachowanie własnego istnienia i jego doskonały rozwój aż do osiągnięcia ostatecznego szczytu.

PODSUMOWUJĄC:
Moim zdaniem, samozachwyt nie jest czymś, co popieram, ponieważ uważam, że należy mieć do siebie dyskans. Zachowanie złotego środka jest najcenniejszą umiejętnością, do której powinniśmy dążyć przez całe życie.
Sądzę, że jeśli nie zaakceptujemy siebie, będziemy pogrążać się w kompleksach, nigdy nie znajdziemy szczęścia. Według mnie, aby kochać drugiego człowieka, najpierw należy zacząć od siebie. Niestety nie wszyscy posiadają ta umiejętność. Często gubią się w życiu, przez co na ulicy pełno "plastikowych laleczek", które uwielbiają siebie, nie zauważając,że znacznie przesadzają w "upiększaniu" swojego wizerunku. 





piątek, 2 maja 2014

SAMOTNOŚĆ





Czym jest samotność? Każdy indywidualnie może sobie odpowiedziec na to pytanie.

Dla mnie jest to coś najgorszego, co może nas spotkać w życiu..
Coraz częściej spotykana u starszych osób. Ludzie spieszą się, nie mają czasu dla ludzi starszych, nie mają czasu z nimi porozmawiać..


Jadąc dzisiaj obok pewnego domku.. Małego, skropnego, starego..
Zauważyłam drobną, starszą kobietę.
Zdałam sobie sprawę jak ciężko mają tacy ludzie..
Ta kobieta nie była szczęśliwa.. Wyczekiwała na kogoś.. Na kogoś, kto zwróci na nią uwagę, porozmawia, odwiedzi, zaopiekuje się.



Ważne jest, żeby nie pozostawić nikogo samego, ponieważ to najgorsza rzecz. Nawet jeśli ktoś chce zostać sam.. Często samemu nie można poradzić sobie z problemami.
Młodzież często wyśmiewa się ze starszych ludzi, gardzi ich towarzystwem, a tak na prawdę są to najcudowniejsze osoby, dzięki którym możemy się wiele nauczyć..






Ile radości może dać zwykła rozmowa? A przecież w życiu uśmiech jest bardzo ważny..
Według mnie pomoc innym jest bardzo ważna, wsparcie jest podstawą lepszego, pogodniejszego życia. 

czwartek, 1 maja 2014

GŁODÓWKA




Głodówka - nieprzyjmowanie pokarmu, spowodowane brakiem żywności lub jako protest (np. strajk głodowy). Czasami głodówka stanowi rodzaj diety (głodówka lecznicza).
Tak brzmi utarta definicja.
Zjawisko popularne, szczególnie wśród młodych dziewczyn, które mają zerową wiedzę na temat związany ze schudnięciem. 


Moje zdanie odnośnie głodówek nie jest zbyt pozytywne.
Uważam, że jest to niepotrzebne męczenie się, gdyż jest bardzo duże prawdopodobieństwo,że dostaniemy efektu jo-jo. 
 to nie jest dobre wyjście...



Wysportowana, a szczupła sylwetka to duża różnica, której większość osób nie dostrzega.



Głodówka może nas w dużym stopniu osłabić, a nasz organizm, chcąc się "bronić" spowolni metabolizm, przez co tym bardziej trudniej bedzie schudnąć.

Poza tym, głodówki często prowadzą do anoreksji (!). Tak bardzo rozpowszechnianej przez współczesne media.
PRO-ANA owładnia umysły nastolatek, czasem również chłopców.
 


Pro-ana staje się obsesją, dziewczyny zapominają o normalnym, szczupłym wyglądzie biegnąc za "wymarzoną" sylwetką.
Warto zastanowić się nad tym, czego się chce. Wyznaczyć sobie cel i nie przesadzić w swoich działaniach.





Znaleźć złoty środek.





Wszystko może stać się po pewnym czasie nałogiem, nawet odchudzanie...
Dlatego tak ważne jest, by nie przesadzic. 





poniedziałek, 21 kwietnia 2014

Nadzieja



Dzisiejszym tematem jest nadzieja.
NADZIEJA jako uczucie.
 Życzenie zaistnienia określonego stanu rzeczy i niepewność, że tak się stanie.[1] Pojęcie nadziei traci sens przy wartościach skrajnych subiektywnego prawdopodobieństwa sukcesu. Przy 100% odczuwamy jedynie emocje pozytywne, głownie radość, a przy 0% negatywne, zależne od tego czym są dla nas niespełnialne (w zakładanym przedziale czasowym) oczekiwania.

Mówiąc "wielka nadzieja" podkreślamy nie tylko wielkie pragnienie, ale i realne szanse sukcesu. Nie powiemy "wielka nadzieja" w sytuacji, gdy jeden z jej składników jest bliski zeru. Natomiast określenie "niewielka nadzieja" opisuje przede wszystkim niewielką szansę jej spełnienia się, niewiele mówiąc o sile pragnienia.
Każdy z nas ma wiele nadziei, która często dotyczy naszego codziennego dnia. 
NADZIEJA NA ZDANIE SPRAWDZIANU
NADZIEJA NA ZNALEZIENIE PRACY
NADZIEJA NA ZNALEZIENIE ZROZUMIENIA
NADZIEJA NA AKCEPTACJĘ W SPOŁECZEŃSTWIE
NADZIEJA NA SPEŁNIENIE MARZEŃ
NADZIEJA NA LEPSZE OCENY
NADZIEJA NA DOBRY KONTAKT Z RODZEŃSTWEM
NADZIEJA NA ZROBIENIE KARIERY
NADZIEJA NA SZCZĘŚCIE
NADZIEJA NA MIŁOŚĆ
NADZIEJA NA RADOŚĆ CODZIENNEGO DNIA

Każdy musi zmagać się z trudnościami codziennego dnia. 
Ważne jest, aby mieć wsparcie.. niestety, nie każdy może na to liczyć. 


 

Utracie nadziei towarzyszą negatywne emocje, zależne od tego czym jest dla nas niespełnione pragnienie. Pojawia się też rozczarowanie (tym większe, im większe było pierwotne subiektywne prawdopodobieństwo sukcesu i wartość samego sukcesu). Przy bardzo małym prawdopodobieństwie rozczarowanie nie będzie duże, nawet jeśli wartość sukcesu jest ogromna. Przykładem jest gra w Lotto - nietrafienie "szóstki" w trakcie tzw. "kumulacji" nie jest odbierane jako wielka porażka.


Każdy inaczej doświadcza utratę nadziei.

często może dojść też do załamiania..

NIGDY NIE NALEŻY SZYDZIĆ Z LUDZKICH UCZUĆ.. NIGDY..

czwartek, 27 lutego 2014

Najtrudniejsza z miłości


Miłość to nic innego jak pojęcie odnoszące się do emocji, uczuć, relacji czy zachowań ludzkich. Bywa źródłem inspiracji dla malarzy, pisarzy, poetów, rzeźbiarzy...
Utożsamiamy ją z sympatią, troską, dobrocią, ekstazą, życzliwością, zatraceniem, błogością.
Często uważana za sens życia. Dla niektórych może być jedną z głównych wartości, którymi warto się kierować w życiu.
Oprócz tego,że miłość każdy definiuje inaczej, ma też ona różne rodzaje.
1. Apage.
2. Miłość chrześcijańska.
3. Miłość dworska.
4.Miłość erotyczna.
5.Miłość platoniczna.
6.Miłość romantyczna.
7. Miłość własna.

Oczywiście, mogłabym Wam opisać te wszystkie miłości, dać przykłady.
Ale chciałam się jednak skupić na jednej z nich.
Mianowicie po części o miłości chrześcijańskiej, stąd tytuł posta.

Ostatnio,będąc na Mszy, uświadomiłam sobie istotną rzecz.
Biblia mówi, abyśmy miłowali swoich nieprzyjaciół. Często współczesny świat opiera się na nienawiści, wyśmiewaniu drugiego człowieka, nawet jeśli ten nic nie zrobił.
Czasem bywają osoby grubsze, które padają ofiarami wyśmiewania.
Często przed koleżeńskie, drobne kłótnie nie odzywamy się do siebie latami, czasami nawet do owej kłótni nie dojdzie.
Bywa tak,że jesteśmy zazdrośni, co też jest powodem do "obrażania".

Ale jest jednak trudniejsza miłość. MIŁOŚĆ DO NAJBLIŻSZYCH.
Miłość do rodziny jest tą najtrudniejszą miłością. Często nie zgadzamy się ze zdaniem mamy, babci czy wujka, ale czy to jest powód do kłotni? Rodzinę należy szanować i dbać o nią, ale jest to trudne, zwłaszcza jeśli dochodzi do wymiany zdań. Czasami nawet nie chcemy czegoś powiedzieć, ale często nie panuje się nad słowami w przypływie emocji.
Warto by zastanowić się nad naszym zachowaniem, nad słowami..
RODZINA JEST NAJWAŻNIEJSZYM I NAJPIĘKNIEJSZYM SKARBEM, KTÓRY WARTO USZANOWAĆ.. I O NIEGO DBAĆ.


piątek, 3 stycznia 2014

SZACUNEK



Szacunek
 - wyraz ten może mieć wiele znaczeń, w zależności od kontekstu użycia.
Ja jednak chciałabym się skupić na szacunku na płaszczyźnie międzyludzkiej.
Pierwszy z nich, moim zdaniem najważniejszy, mianowicie: DO RODZICÓW.



Czasami szczerze marzę, żeby przenieść się w czasy moich rodziców,gdzie był szacunek dla rodziców i dla drugiego człowieka. Jeśli z boku popatrzeć na młodzież, jest ona niekulturalna, bez zasad. Nie umieją uszanować swoich rodziców oraz tego, co mają. Nie potrafią docenić szczęścia, które dostali<jakim jest życie, spokojne i bez problemów>. Z drugiej strony, nie warto się dziwić, ponieważ to rodzice są w pewnej części winni.Kiedy dzieci widzą ich ciągłe kłótnie, częste rozwody, skąd mają brać dobre przykłady ?

Drugim przykładem jest SZACUNEK DO STARSZYCH.



Zwykle przeżyli oni więcej niż ktokolwiek, często podczas czasu wojennego.
Często dbali o nas, dlaczego więc nie znajdujemy czasu dla babci czy dziadka choćby na krótką rozmowe?
zabiegani, zagonieni, zajęci swoimi sprawami.. Ale czy nie warto poświęcić choć godzinę by uszczęśliwić bliską osobę?

Ostatnim rodzajem szacunku, jaki chcę omówić, jest SZACUNEK DO SAMEGO SIEBIE.



Jeden z najważniejszych. Ale jeśli dokłądnie się rozejrzeć, chyba jest gdzieś zacierany.
Młodzi,żeby "Zaszpanować" palą czy piją. Dziewczyny ubierają skąpe ubrania, żeby zwrócić na siebie uwagę.
Żeby zdobyć łatwo pieniądze, wiele osób sięga po ostateczne środku, gdzie dochodzi nawet do sprzedawania cnoty przez internet. Kilkunastoletnie dziewczyny zachodzą w ciążę, więc gdzie tu SZACUNEK?!
GDzie ?
Warto zastanowić się nad tym,, co napisałam i wysnuć własne refleksje..