wtorek, 17 czerwca 2014

SAMOZACHWYT




Adoracja to inaczej okazywanie komuś uwielbienia, przejawy czci.
Można ją jednak rozumieć w wieloznaczny sposób. Mianowicie:
Można ją odnieść do sfery religijnej, gdzie mozna adorować Boga, ale można także wielbić swojego idola, bez pamięci oddawać się jego czczeniu, często przesadzonym, ale to, na czym chcę się skupić to SAMOZACHWYT





Jest to stan ślepego zapatrzenia się w swoją osobę, widzenie w sobie ideału.
To zjawisko możemy nazwać narcyzmem, który we współczesnej psychiatrii uznawany jest za zaburzenie osobowości. jest to stan psychiczny, polegający na skierowaniu libido do wewnątrz, wówczas ego staje się obiektem seksualnym. W tym sensie można wyróżnić dwa rodzaje narcyzmu: narcyzm pierwotny i narcyzm wtórny. Narcyzm pierwotny jest stanem małego dziecka, w którym popędy są nieukierunkowane i nie nastąpiła jeszcze kateksja obiektu. Okres narcyzmu pierwotnego kończy się w momencie uświadomienia sobie przez dziecko własnej odrębności oraz zależności od innych (jest to moment, który waży na całym późniejszym życiu). Jeżeli rozwój przebiega prawidłowo dziecko jest w stanie zrezygnować z nieprawdziwego przekonania o własnej omnipotencji i bez większego uszczerbku wejść w stan narcyzmu wtórnego kiedy to zauważa, że własne potrzeby może zaspokajać przy użyciu przedmiotów i innych ludzi. W tym miejscu następuje wspomniane wiązanie z obiektem (kateksja). Siła wiązania oraz jego charakter zależeć od tej pory będą od wielu czynników, zarówno środowiskowych, jak i w późniejszym wieku, osobowościowych.Narcyzm ma kilka specyficznych elementów. Są to osoby na pewno skoncentrowane na sobie.
Osoby silnie narcystyczne mogą niekiedy przeżywać stany, w których czują się jakby były za murem lub szybą oddzielającą ich od innych ludzi, bądź mieć wrażenie, że inni są jak postacie z wyświetlanego filmu.

Można to także interpretować jako egoizm, czyli zachowanie, które przejawia się działaniem wyłącznie na własną korzyść.  Jest to nadmierna, wyłączna miłość do samego siebie.Egoista kieruje się przeważnie własnym dobrem i interesem, nie zwracając zbytniej uwagi na potrzeby i oczekiwania innych.
Idąc tym tropem, napotykamy się na termin, którym jest egotyzm, czyli 
przesadne kierowanie zarówno własnej, jak i cudzej uwagi na siebie samego, nieustanne myślenie o sobie i nadmierne zajmowanie się własną osobą (niezależnie od tego, czy jest ono pozytywne, czy negatywne) przy jednoczesnym zajmowaniu swoją osobą całego otoczenia.

Można to również nazwać miłością własną, kierowaną pragnieniem własnego szczęścia. Często kojarzona z egoizmem, choć nie są to synonimy.We współczesnej duchowości chrześcijańskiej podkreśla się, że miłość własna sama w sobie nie jest zła. Złe jest tylko nadmierne skupianie uwagi na sobie.
Warto tutaj również przytoczyć słowa św. Augustyna:

"Kto nie umie kochać siebie, nie umie też kochać bliźniego"

Miłość jest idealnym wzorcem dla rozwoju wszelkich osobowych możliwości, wśród których jest dążenie do bycia szczęśliwym i uszczęśliwiania innych.Naturalna miłość do samego siebie to niezbędna i niezbywalna troska o zachowanie własnego istnienia i jego doskonały rozwój aż do osiągnięcia ostatecznego szczytu.

PODSUMOWUJĄC:
Moim zdaniem, samozachwyt nie jest czymś, co popieram, ponieważ uważam, że należy mieć do siebie dyskans. Zachowanie złotego środka jest najcenniejszą umiejętnością, do której powinniśmy dążyć przez całe życie.
Sądzę, że jeśli nie zaakceptujemy siebie, będziemy pogrążać się w kompleksach, nigdy nie znajdziemy szczęścia. Według mnie, aby kochać drugiego człowieka, najpierw należy zacząć od siebie. Niestety nie wszyscy posiadają ta umiejętność. Często gubią się w życiu, przez co na ulicy pełno "plastikowych laleczek", które uwielbiają siebie, nie zauważając,że znacznie przesadzają w "upiększaniu" swojego wizerunku.