poniedziałek, 18 kwietnia 2016

Już się tak nie denerwuj !

Witajcie kochani :) 
Dzisiaj post, o który zostałam poproszona przez wierną czytelniczkę ! :)

Sama mam z tym problem, więc i mnie taki post się przyda :) 
Ostatnio miałam na głowie wiele problemów i musiałam borykac się z ogromnym STRESEM. 
To własnie on będzie tematem mojego dzisiejszego wpisu :) 

Na początku warto przypomnieć, że stres dopada nas wszędzie i jest naszym towarzyszem juz od narodzin. 
Denerwowaliśmy się, kiedy rodzice nie zmienili nam pieluszki lub jak byliśmy głodni. Przeważnie dawaliśmy wtedy koncert godny największych gwiazd opery ! :)

Pierwsze kroki, pierwsze zawody miłosne, pierwszy dzien w szkole. 
Wszystko to wiąże się z podwyższonym poziomem stresu. 
Stres przed rozmową kwalifikacyjną, przed zdawaniem wszelakich egzaminów czy przed pójściem na studia. 
Istnieje wiele rodzajów stresu:

-stres biologiczny
-stres psychiczny
-stres emocjonalny
-stres moralny 
-stres krótkotrwały
-stres przewlekły.

Pomimo tego, że stres jest z reguły zjawiskiem negatywnym, ten krótkotrwały wpisał się w kanony jako stres dobry, gdyż dostarcza do naszego organizmu dawkę adrenaliny, pozytywnego pobudzenia naszego organizmu. 

Jednak w naszym zyciu może wystepować także stres przewlekły, kiedy np. jesteśmy wyśmiewani w szkole, źle czujemy się w naszym  środowisku lub mamy złego partnera życiowego. 
Wtedy jesteśmy w stanie doprowadzic się do wielu niepotrzebnych chorób, między innymi chorób serca, zawału, nadciśnienia, nerwicy, a to tylko niektóre z nich. 
Ważne jest więc dlatego, aby dobrze dobierać środowisko, w którym przebywamy dużo czasu, abyśmy potrafili cieszyć się z życia, a nie tylko myśleć o negatywnych emocjach. 

Ale chciałam pisać o tym, jak ze stresem sobie poradzić ! :) 

Jest wiele cudownych metod radzenia sobie ze stresem, ale ważne, aby robic to, co lubimy przede wszystkim. 
Można regularnie ćwiczyć, co podnosi na poziom zadowolenia,
ważny jest regularny wypoczynek i odpowiednia ilość snu, a także zbilansowana dieta. 
Joga, medytacja to także dobra metoda walki ze stresem. 
Rozmowa często także może wiele pomóc, ale to tylko kilka kluczowych sposobów. 
Możesz biegać, śpiewać, opiekować się zwierzętami, słuchać swojej ukochanej muzyki. 
MOŻESZ WSZYSTKO ! :) 

Nie ma jednej uniwersalnej recepty, skutecznego sposobu, przepisu na poradzenie sobie, pokonanie stresu. Efektywność tych sposobów zależy od wielu czynników. Wynikają one z tego, jaki jest człowiek w sensie biologicznym, jak i psychicznym – jakie ma cechy, jak funkcjonuje jego organizm, a zwłaszcza układ nerwowy. 
a jak ja radzę sobie ze stresem ? 
Tutaj właśnie pojawia się problem, bo jest mi bardzo ciężko. 
Z reguły jestem osoba nerwową, więc radzenie ze stresem przychodzi mi dwa albo nawet trzy razy ciężej. 
Staram się na początek wziąć kilka głębokich wdechów i przede wszystkim myśleć o czymś, co mnie odpreża, a nie jest powodem narastającego napięcia :) 
Na rozluźnienie mam dla was piosenkę :)


Otaczajcie sie ludźmi, którzy was szanują, róbcie rzeczy, które nie sprawiają Wam przykrości a jedynie przynoszą radość . 
wnoście w życie innych usmiech, a będzie to do Was wracac. 
OBIECUJĘ . 

A teraz pozdrawiam Was gorąco 
Czekajcie na kolejne, nudniejsze wpisy :D 
Pozdrawiam Was 
Wasza Patrycja 
Strony, z których skorzystałam :) 
http://www.psychologia.net.pl/artykul.php?level=119
http://zaglowki.republika.pl/index.htm

środa, 13 kwietnia 2016

Kochac czy nie kochac ?

Cześć moim kochanym czytelnikom :)

Dzisiaj chciałabym podzielić się z wami czyms bardzo osobistym...
Mianowicie... Siedzę teraz w ciemnym pokoju pisze tego post a i zastanawiam się czy jest odstępstwo od tego,aby nie kochać swoich rodziców ????

Oczywiście zastanawiacie się pewnie jak to możliwe ? Przecież rodziców należy szanować !
Nie inaczej! Niestety w moim przypadku ten wyjątek da się chyba wyjaśnic :)

Już wyjaśniam :)
Od kilku dobrych lat nie mam kontaktów z ojcem. Płaci na mnie i na siostrę alimenty w wysokości smiesznej kwoty 350 zł. Uwielbia ciagac nas po sądach...
Kiedyś założył mamie sprawę o odebranie dzieci. Pomyslicie kochany ojciec . Otóż nie. Jemu chodziło tylko o o to by nie płacić tych pieniędzy.
Cóż nie udało mu się odebrać nas od mamy. Skutkiem tego zostały mu wyznaczone widzenia z nami.
Pragnę tu nadmienić ze na żadne z tych widzen się nie stawił.
Obie z siostrą oczywiście byłyśmy zawiedzione...
Jest on jednak tak wyrachowany, że przy ludziach zgrywa idealnego rodzica . A na pytania dotyczące widzenia po prostu łże w żywe oczy...

Półtora miesiąca temu dostałam pismo z sądu.
Tata założył mi sprawę o uchylenie płacenia alimentów.
Kilka dni później spotkał mnie na ulicy chciał bym normalnie z nim rozmawiała . Pytam jak ???? Nie potrafię .
Dzisiaj nadszedł TEN DZIEN
O godzinie 7.46 stawiam się w sądzie by czekać na rozprawę która ma się rozpocząć o godzinie 8:30.
Wchodzi ojciec.
Siada obok i jakby nigdy nic chce rozmawiać . Już nie wytrzymałam a on dalej kłamał mi prosto w twarz.

Nigdy go nie wyzwalam. Nigdy... Nigdy też nie otrzymałam slowa,że jest ze mnie dumny...
Choć często dawalam mu do tego powody....

Pytanie teraz czy można kochać takiego człowieka ? Czy można go w ogóle szanować ?
Czy można nazwać go ojcem ?

Wybaczcie,Ale dla mnie ktoś taki nie jest ojcem. A smutne jest to, że sytuacje takie zdarzają się coraz częściej...

Przepraszam was za tak nudny wpis, jednakże musiałam się z kimś podzielić tym wszystkim...
Pozdrawiam gorąco !
Wasza Patrycja