środa, 13 kwietnia 2016

Kochac czy nie kochac ?

Cześć moim kochanym czytelnikom :)

Dzisiaj chciałabym podzielić się z wami czyms bardzo osobistym...
Mianowicie... Siedzę teraz w ciemnym pokoju pisze tego post a i zastanawiam się czy jest odstępstwo od tego,aby nie kochać swoich rodziców ????

Oczywiście zastanawiacie się pewnie jak to możliwe ? Przecież rodziców należy szanować !
Nie inaczej! Niestety w moim przypadku ten wyjątek da się chyba wyjaśnic :)

Już wyjaśniam :)
Od kilku dobrych lat nie mam kontaktów z ojcem. Płaci na mnie i na siostrę alimenty w wysokości smiesznej kwoty 350 zł. Uwielbia ciagac nas po sądach...
Kiedyś założył mamie sprawę o odebranie dzieci. Pomyslicie kochany ojciec . Otóż nie. Jemu chodziło tylko o o to by nie płacić tych pieniędzy.
Cóż nie udało mu się odebrać nas od mamy. Skutkiem tego zostały mu wyznaczone widzenia z nami.
Pragnę tu nadmienić ze na żadne z tych widzen się nie stawił.
Obie z siostrą oczywiście byłyśmy zawiedzione...
Jest on jednak tak wyrachowany, że przy ludziach zgrywa idealnego rodzica . A na pytania dotyczące widzenia po prostu łże w żywe oczy...

Półtora miesiąca temu dostałam pismo z sądu.
Tata założył mi sprawę o uchylenie płacenia alimentów.
Kilka dni później spotkał mnie na ulicy chciał bym normalnie z nim rozmawiała . Pytam jak ???? Nie potrafię .
Dzisiaj nadszedł TEN DZIEN
O godzinie 7.46 stawiam się w sądzie by czekać na rozprawę która ma się rozpocząć o godzinie 8:30.
Wchodzi ojciec.
Siada obok i jakby nigdy nic chce rozmawiać . Już nie wytrzymałam a on dalej kłamał mi prosto w twarz.

Nigdy go nie wyzwalam. Nigdy... Nigdy też nie otrzymałam slowa,że jest ze mnie dumny...
Choć często dawalam mu do tego powody....

Pytanie teraz czy można kochać takiego człowieka ? Czy można go w ogóle szanować ?
Czy można nazwać go ojcem ?

Wybaczcie,Ale dla mnie ktoś taki nie jest ojcem. A smutne jest to, że sytuacje takie zdarzają się coraz częściej...

Przepraszam was za tak nudny wpis, jednakże musiałam się z kimś podzielić tym wszystkim...
Pozdrawiam gorąco !
Wasza Patrycja

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz