poniedziałek, 12 grudnia 2016

Magicznie i świątecznie ?

Dziś chciałabym poruszyć temat bardzo aktualny.
Pewnie po tytule niektórzy się już domyślają :)
Tak, poruszę dzisiaj temat MAGII ŚWIĄT.
Czy może nie do końca ?
Czy na prawdę jest konieczne, aby na sklepowych witrynach widniały świąteczne ozdoby, choinki, prezenciki już od 2.11? Półtorej miesiąca przed Wigilią?
Autentycznie - w tym roku zaraz po wszystkich świętych weszłam do tesco i od razu miałam ochotę stamtąd wyjść.
Święta trwają 3 dni, a sklepowa gorączka ma trwać 2 miesiące?
A jak Wy to odczuwacie ?
Uwielbiam okres zimy, kiedy mogę wyjrzeć przed okno, kiedy mogę zobaczyć jak miasto okryte jest puchem śniegu, w tle leci piękna kolęda, a wszyscy siedzą w rodzinnym gronie...
Uwielbiam moment dzielenia się opłatkiem, składania sobie życzeń, wręczania sobie prezentów...
Choć w tym roku odeszła bardzo bliska mi osoba, i te święta nie będą już takie same, i tak wspaniale jest się razem spotkać, z osobami, które kocham, na których mi zależy..
I nie liczy się to, co tak bardzo propagują wszystkie sklepy-drogie prezenty- liczy się gest, pamięć i szczery uśmiech...
Zapominamy po co tak na prawdę zasiadamy do tego suto zastawionego stołu? Nie po to, żeby licytować się, kto dostał droższy, piękniejszy prezent, ale aby cieszyć się z Narodzin tego, który jest Nad nami :) Święta są po to, aby spotkać się z daleko mieszkającą rodziną, żeby porozmawiać, nacieszyć się sobą, jeśli nie mamy takiej możliwości na codzień, czy nawet raz na miesiąc..

Właśnie dlatego jest to tak piękny czas..
Serce się kraje, kiedy słyszę, jak niektórzy postrzegają święta i zastanawiam się wtedy- dlaczego tak jest ? Czy to świadczy o domu, o tym jak ktoś został wychowany ? Czy we współczesnym świecie już tak będzie ? Już to sobie wyobrażam:
Wielki stół: kilka potraw przygotowanych na szybko(lub jeszcze lepiej-zamówionych w restauracji), kilka ludzi, którzy powinni lgnąć do siebie, do rozmowy, a nos mają wetknięty w najnowszy smartfon, tablet, który dostali na prezent, bo ten, który był kupiony miesiąc temu nie ma tylu fukcji, co najnowszy...
Nie mogłabym pozwolić, aby u mnie w rodzinie sie coś takiego wydarzyło...

Może jestem dziwna, może jestem staroświecka, ale jak już pisałam wcześniej- choć nie lubię się powtarzać- święta są po to, aby spędzić czas z rodziną, aby emanować miłością i empatią, a nie chłodem, smutkiem, samolubnością i zadufaniem we własnej osobie..

A Wy jak to postrzegacie ?
Macie takie same poglądy jak ja? Czy wolicie "nowocześniejszy"wymiar świąt Bożego Narodzenia?
Jestem ciekawa Waszych opinii :)
Tu macie link do świetnej składanki na spokojny wieczór: PLAYLIST

Czas na przemyślenia:)
 Miłego wieczoru Kochani,
Wasza Patrycja :) 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz